h1

Lesbijki w Polsce są niewidoczne…

22 czerwca 2012

Miłość bez granic

Kobiety w Polsce są jedynie heteroseksualne, poprawnie kobiece i prokreujące w reprodukcyjnym okresie życia. Kochają się jedynie z mężczyznami i jedynie ich kochają. Wzorem dla nich ma być heteroseksualna matka – Matka Jezusa. Ale wyobraźmy sobie na moment, że Matka Boska jest lesbijką. Zapewne nadal pozostałaby dziewicą, seks nieheteroseksualny bowiem między kobietami to jedynie przyjacielskie pieszczoty. Być może nawet dla świętego Józefa znalazłoby się miejsce w tej relacji, mógłby pełnić funkcję wzoru męskości – współczesnego przyjaciela-geja, towarzyszącego często parom lesbijski jako ekwiwalent ojca dla ich potomstwa. Zapewne niewiele by się zmieniło. Tak jak dziś Matka Boska pozbawiona jest swej seksualności i płciowości, tak i wtedy, gdy byłaby lesbijką, nikt nie wspomniałby o jej potrzebach, pragnieniach i doświadczeniach. Lesbijki bowiem pozbawione są swej seksualności. W społeczeństwie heteronormatywnym jedynie penetracja jest oznaką seksualnego spełnienia i rozkoszy. Macierzyństwo jest widoczne tylko wtedy, gdy kobieta występuje w heteroseksualnej konfiguracji z mężczyzną – ojcem dziecka. Wówczas nie zostaje zachwiany obraz Świętej Rodziny. Samotna matka wydaje się być podejrzana, matka-lesbijska nieistniejąca. Ale przecież nasz wzór – Matka Jezusa – mogłaby być lesbijką. Jeśli ona ma być ucieleśnieniem macierzyństwa, to wolimy ją widzieć jako nieheteroseksualną, transgenderową Matkę.

W Polsce lesbijki i biseksualistki są niewidoczne, rzadko zabierają głos publicznie, nie mówią publicznie o swoich (nie)tożsamościach Nawet w obrębie ruchu LGBTQ wydają się być pomijane, ich obecność zostaje przemilcza. Dosadnie niewidzialność lesbijek podkreślają słowa Marzeny Lizurej zamieszczone w komentarzu do instalacji „Lesbijki? Przecież nas nie ma.”: „Kiedy mówi się o kobietach, wspomina się matki, żony i kochanki; nie myśli się o lesbijkach. Kiedy mówi się o homoseksualistach, wspomina się gejów, pedałów i cioty; nie myśli się o lesbijkach”[1]. Na ulicach polskich miast i wsi lesbijki stają się muted group, dotyka je swoisty rodzaj homofobii – lesfobia, która z jednej strony powoduje, że relacje uczuciowe i seksualne między kobietami powszechnie uznawane są jako mniej kontrowersyjne niż związki między mężczyznami, z drugiej zaś odbiera wiarygodność tym relacjom, infantylizując je i zrównując z przyjacielskimi pieszczotami. Pomijanie i niedostrzeganie lesbianizmu wiąże się ściśle z odebraniem podmiotowości lesbijkom i biseksualistkom. Judith Butler zwraca uwagę na fakt, że takie pominięcie relacji seksualnej pomiędzy kobietami w historii prowadzi de facto do nadania im statusu abiektu/pomiotu. Niewidzialność lesbijek czy biseksualistek jest więc skutkiem patriarchalnej opresji wobec kobiet, którym dodatkowo stereotypowo przypisuje się emocjonalność i często utożsamia się z cielesnością. Bliskość cielesna między kobietami nie stanowi tabu, nie jest poważnie traktowana. Joanna Mizielińska ujmuje ten problem w następujący sposób: „lesbianizm czy też szerzej relacje między kobietami są tolerowane tylko dlatego, że dla znacznej większości społeczeństwa tak naprawdę miłość (duchowa i cielesna), która tkwi u źródła owych relacji, nie istnieje i nie ma prawa zaistnieć”[2]. Większa tolerancja wobec bliskości cielesnej między kobietami stanowi więc raczej strategię wzmacniania przekazywanych w procesie socjalizacji norm dotyczących kobiecości, które budują w dziewczynce przekonanie, że jest emocjonalna i czuła, że jest swoim ciałem. Ciało to poddawane tresurom heteroseksualnego porządku społecznego ma ucieleśnić poprawną tożsamość kobiety jako matki i żony. Kobiety w Polsce mają być reproduktorkami narodu i katolicyzmu, przekazywać i wzmacniać heterycki porządek, w którym zaistnieć nie może miłość między kobietami.

Ale miłość ta, lesbianizm, są przecież obecne. Kobiety kochają kobiety, żyją z nimi, budują domy, chodzą na randki, zdradzają, niektóre z nich zostają matkami, inne – kochankami matek. Około dwa lata temu na murach ulic krakowskich, na Starym Mieście oraz Kazimierzu, pojawił się napis „Pomyśl o lesbijkach”. Apel ten domaga się zwrócenia uwagi na często niewidoczne, infantylizowane relacje uczuciowe między kobiety. Burzy on porządek każdego przechodnia, który idąc codziennie ulicami Krakowa, podtrzymuje poprzez swoje rytuały, często bezrefleksyjnie, organizację życia miejskiego, która wyklucza i marginalizuje odmienność. Przypomina on feministyczne performanse guerrilla, które realizowane były pod koniec lat 60. głównie w Nowym Jorku, a których celem było dotarcie z treściami feministycznymi do jak najszerszej publiczności. W przypadku Guerilla Girls z Nowego Jorku oraz grupy ASCO z Los Angeles performanse feministyczne były przede wszystkim odpowiedzią na wykluczenie w obrębie męskocentrycznego i mizoginicznego świata sztuki[3]. Podobnie w przypadku w przypadku upublicznionej treści „Pomyśl o lesbijkach”, które ma zmusić do refleksji nad nieobecnością kobiet niehetoroseksualnych nie tylko w dominującym, heteronormatywnym porządku społecznym, ale także w obrębie ruchu gejowskiego. Napis „Pomyśl o lesbijkach” zapisany na murach przede wszystkim jednak uobecnia i uprawomocnia lesbijską (nie)tożsamość w obrębie dyskursu publicznego.

A Ty na co jeszcze czekasz? Pomyśl o lesbijkach.


[1]M. Lizurej, Lesbijki? Przecież nas nie ma!, w: Homofobia po polsku, red. Z. Sypniewski, B. Warkocki, Sic!, Warszawa 2004, s. 230

[2]J. Mizielińska, Płeć, ciało, seksualność. Od feminizmu do teorii queer, Universitas, Kraków 2006, s. 98.

[3]M. Carlson, Perforamns, Wydawnictwo PWN, Warszawa 2007 , s. 260-261.

***Tekst oraz wideo „Lesbijki w Polsce są niewidoczne” zostały wyróżnione w konkursie czasopisma Op.Cit na najlepszy artykuł multimedialny w roku 2009. Materiały te jednak, z nieznanych dla nas przyczyn, nigdy nie zostały przez Op.Cit opublikowane, mimo że takie było założenie regulaminu konkursu. 

 

Lesbijki w Polsce są niewidoczne… from Miasto Ujawnione on Vimeo.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: